Menu

Dziennik Normalnego Czlowieka

Komentarze na temat otaczającego świata

16/10/2016 Niedziela 12.08 GMT

dziennikmagdys

Udało się chwilowo rozłączyć. Dobrze, że iPhony szybko się rozładowują. W dzisiejszej dobie możnaby się zagadać na śmierć przez komórę. Telekonferencja żaden problem. Każda odległość jest możliwa. Nie ma prawie, że sensu spotykać się. Trend jest świetnie widoczny u mnie w firmie. Po co mamy się spotykać jak w każdej chwili możemy się usłyszeć podczas web meetingu. Ciekawe, ale i trochę smutne czasy. Dlatego tym bardziej trzeba korzystać z tego, że są osoby, które lubią i chcą podróżować i się spotykać na 'stare, dobre' ploty.

Moja znajoma jest osobą pozytywnie zakręconą. Nie wiem czy można ją nazwać 'klasycznym singlem'?! Nie umiem jej w kategorię włożyć. Szuka 'odpowiedniej' okazji a przy tym dobrze się bawi. To raczej ten model. Ja osobiście nic w tym złego nie widzę, chociaż sama nie mam do tego nerwów ani chęci. Siedzenie na Tinderze, Badoo, itp. bardziej mnie dołuje niż podnosi na duchu. Oglądam zdjęcia ludzi i klikam 'tak', 'nie'. Dziwactwo! A większość z tych modeli chce jednego - 'wpaść na krótki seksik'. Ja 'se' muszę pogadać! Co mi po takim modelu, co wpadnie do domu, 'pobzyka' w godzinę z zegarkiem w ręku i wypadnie. Słabo się robi! Panowie - ja rozumiem, że 'czas to pieniądz', ale zachowajmy jakieś standardy. Ok, wieczór czy też popołudnie niech się skończy w hotelu, samochodzie, czyimś mieszkaniu, ale umówmy się jak ludzie na posiłek 'jakiejś maści', do kina, teatru, a potem przejdźmy do 'bzydkich', ale przyjemnych 'rzeczy'.

Poznałam na Badoo kolesia. Dla mnie idealny, bo 'native'. Koleś pochodzi z Malezji, ale pojeździł po świecie i coś tam zobaczył, gdzieś dąży. Gadka szmatka, opowieści o tym jak chce się wyzwolić seksualnie i gdzie 'zaglądać'. Następnie dochodzi do eksperymentów twórczych w postaci spontanicznych filmików i zaczyna się linia obronna. Nie wiem czy to znak zodiaku, czy kultura, czy religia, czy charakter, czy wszystko na raz, ale jest to dość dziwne. Ja żyję w taki sposób, że 'jak gadam to robię', 'gadam to co myślę'. Przy tym człowieku zawsze mówię prawdę, bo taki jest mój zwyczaj, ale czasami musze reagować elastycznie, wprowadzając 'lajtowe kłamstewko' dla rozładowania napięcia. Podejrzewam, że osoby czytające moje wypociny w tym momencie myślą - 'po co gęś zajmuje się ciężkim przypadkiem...? skoro jej zachowania modela nie odpowiadają' ... ale to nie jest to. Człeniu reaguje szokiem. A po kilku dniach, gdy się wraca do tematu, jest w siódmym niebie, albo nadrabia dobrym humorem. Wniosek jest chyba jeden. Trudno znaleźć osobę, która jest wystarczająco wolna od stereotypów, z którą jak mówią 'można konie kraść', albo jest to kwestia dnia i humoru. Muszę przyznać dawno nie miałam z humorami doczynienia. Zauważyłam, że moja reakcja na świat zewnętrzny się zmieniła i to na złe. Reaguję na wiele sytuacji bardziej stresowo niż zwykle. Więc tu człenia rozumiem. Życie potrafi 'dać nam popalić', a nerwy są tylko jedne. Codziennie myślę o jednym haśle - 'szukam harmonii' ... Bez harmonii w życiu jest bardzo ciężko! Jak poszukuje się harmonii - odpowiedź jest prosta. Z daleka od ludzi! Natura i samotność w dobrym słowa znaczeniu, daje ukojenie. Do ludzi trzeba zatęsknić.

© Dziennik Normalnego Czlowieka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci